karma dla westie
Pielęgnacja westie

Najlepsza karma dla westie. Co wybrać?

Karma dla westie powinna być dobrej jakości, bo psy te mają skłonność do alergii (także pokarmowych). To wie każdy, nawet początkujący opiekun westie. Ciekawie robi się w momencie, gdy spróbujemy dobrą karmę dla westie zdefiniować.

Jak psi świat długi i szeroki, toczą się w nim wojny żywieniowe. Pojawiają się nowe mody a ich zwolennicy są w stanie w łyżce wody utopić tych, którzy ośmielają się karmić psy inaczej.

Na niektórych psich grupach żywienia suchą karmą uznawane jest za znęcanie się nad zwierzętami, a przyznanie się do takich praktyk grozi gównoburzą i natychmiastowym banem.

Dobra karma to ta, po której pies wygląda dobrze, nie ma problemów ze skórą, biegunek ani innych dolegliwości. Preferencje są tak samo zróżnicowane jak u ludzi.

Przez lata życia z westie nauczyłam się, że nie można przestrzegać bezwzględnie żadnych reguł, a przede wszystkim trzeba obserwować psy.

Zasada numer 1. Karma dla westie wyłącznie bez kurczaka

Karma dla westie wyłącznie bez kurczaka- usłyszymy od wielu hodowców. Rzeczywiście, kurczak to jeden z najpopularniejszych alergenów, a że westie mają skłonność do alergii, unikanie alergenu wydaje się rozsądnym rozwiązaniem.

Moje westie także jedzą karmę bez kurczaka. Sara jest uczulona, więc całe stado je taką karmę, jaka jej nie szkodzi. To łatwiejsze niż ciągłe pilnowanie, żeby nie wyjadała z innych misek.

Nie znaczy to, że moje westie w ogóle nie jedzą kurczaka. Szczeniaki odchowuję na starterze z kurczakiem, dostają także gotowane mięso. Szanti i Atomika wcinają skrzydła z kurczaka przynajmniej 2 razy w tygodniu, podczas niedzielnego obiadu u rodziców dostają resztki z rosołu.

Kurczak jest najbardziej dostępnym mięsem, więc jeśli pies nie ma uczulenia, nie ma powodu aby go unikać.

Szczeniak westie powinien jeść karmę dla szczeniaków

To oczywiste- karma dla szczeniaków jest bardziej kaloryczna i zawiera więcej witamin i mikroelementów, dzięki którym młody organizm może się odżywiać.

Co, jeśli szczeniak nie chce jeść karmy dla szczeniaków? Atomika wolała wyjadać matce i starym psom karmę dla dorosłych niż wcinać swoją, szczeniaczkową. Po prostu cieszyłam się, że je, a jadła dużo. Jako uzupełnienie dostawała witaminy, skrzydła z kurczaka i szyje z indyka. Wyrosła na ładną i zdrową dziewczynką.

Najważniejsze, żeby szczeniak w ogóle coś jadł. W przypadku „niejadków” warto próbować różnych karm, zmieniając także wielkość granulek. Moje psy w ogóle nie przepadają za karmami o małych granulkach, których nie można chrupać. Można też odstawić karmę, gotować dla psa lub karmić surowizną (BARF).

Specjalna karma dla westie (dla białych psów małych ras)

Na rynku jest sporo karm, które przeznaczone są dla małych psów, białych psów lub konkretnie dla psów rasy west highland white terrier. Czy one rzeczywiście są lepsze dla westie? Z moich doświadczeń wynika, że nie.

Karma dla westie Royal Canine ma bardzo ładne opakowanie, jednak oparta jest na kurczaku, który jak wiadomo uczula wiele westie. Dodatkowo skład nie różni się bardzo od składu innych karm tej firmy. Dobry marketing- główny składnik tej karmy- nie ma zbyt wielu wartości odżywczych.

Próbowałam też karmy Husse, która miala być przeznaczona specjalnie dla białych psów. Reklamowało ją zdjęcie westie, a producent obiecywał, że zawiera ona składniki które wspomagają białą sierść. Podczas testowania okazało się, że zawarte w składzie niewielkie ilości kurczaka uczulają Sarę.

Nasza przygoda z Karmą Husse zakończyła się zapaleniem ucha i leczeniem skóry.

Karmy dla małych ras psów różnią się głównie wielkością granulek. Producenci wychodzą z założenia, że małe psy powinny jeść małe granulki. Jedne psy lubią chrupać swoją karmę, inne wolą łykać małe granulki. Moje westie to chrupacze, więc karmy o małych granulkach nie cieszą się ich uznaniem.

Mody żywieniowe a zdrowie westie

Rynek karm dla psów zmienia się dynamicznie, pojawiają się nowe mody i trendy. Nie zawsze muszą być one dobre dla psów. Raczej są ukłonem w stronę opiekunów, którzy chcą mieć poczucie, że dają pupilowi to, co najlepsze.

No bo wiecie, pies pochodzi od wilka, a w sumie jest takim wilkiem w miniaturze. Wilk wcina tylko mięso, więc w psa także należy pakować olbrzymie ilości mięsa. Najlepiej w postaci surowej (BARF) lub w postaci suchej karmy wysokobiałkowej. Zboża i wypełniacze (wszystko, co nie jest mięsem) to czyste zło. Tak w skrócie można opisać uzasadnienie tych mód.

Dieta Atkinsa, Keto czy inne wysokobiałkowe diety, a także nienawiść do węglowodanów i glutenu to odpowiedniki tej mody w świecie ludzkim.

Mit o „pochodzeniu od wilka” w przypadku psów opiera się na kilku nieścisłościach.

Po pierwsze, trwający tysiące lat proces udomowienia zmienił psy, a także ich układ pokarmowy. Żyjąc wśród ludzi, żywiąc się resztkami jedzenia nauczyły się trawić skrobię i węglowodany. Pod względem umiejętności przyswajania pokarmu bardziej przypominają świnie, niż wilki. Są wszystkożerne, a nie wyłącznie mięsożerne.

Po drugie, wilki żeby upolować kawał mięcha muszą się nabiegać. Jeśli mają szczęście- jedzą, jeśli nie- głodują. Ciężko wilczą dietę i sposób życia porównać psa, który dostaje dwa pełnomięsne posiłki dziennie przy niewielkiej aktywności fizycznej.

Karmy wysokobiałkowe dla westie?

U moich psów nie sprawdziły się. Podczas diety wysokobiałkowej Sara co rano wymiotowała żółcią. Pozytywnych efektów nie widziałam. „Starzy hodowcy” westie zalecają karmę o zawartości białka w okolicach 20% do 25% i takie sprawdzają się u mnie najlepiej.

Behawioryści „starej daty” zwracają uwagę na to, że zbyt bogata w białko dieta może przyczynić się do problemów z zachowaniem, bo pies nie jest w stanie spożytkować rozpierającej go energii. Z kolei badania (prowadzone na psach, ale też ludziach) sugerują, że zbyt duża zawartość białka w diecie może powodować problemy zdrowotne (nowotwory, niegatywnie wpływa na pracę nerek).

Karmy dla westie bez zbóż

Czy wiecie, że przez setki lat psia dieta składała się ze zbóż (ziemniaków) z niewielkim dodatkiem składników zwierzęcych? Czy moda na karmę bez zbóż ma jakieś uzasadnienie i czy jest dobra dla psów- oceńcie sami. Jedyny powód karmienia taką karmą to alergia na zboża lub słaba przyswajalność składników odżywczych.

Czy BARF jest dobry dla westie?

BARF to nie sposób żywienia, to stan umysłu. Zwolennicy tego sposobu żywienia przypominają wyznawców sekty gotowych walczyć ze wszystkimi, którzy postępują inaczej.

Na moich psach przetestowałam karmienie surowym mięchem i nie zaobserwowałam żadnych magicznych zmian: nie zniknęła alergia Sary, a sierść nie poprawiła się znacząco. Za to okazało się, że nie wystarczy tylko wrzucać mięso do miski, ale trzeba prowadzić skomplikowane obliczenia i suplementacje. Do tego doszło ciągłe martwienie się o dostawy mięsa, nieustanne rozmrażanie mięsa… Barfowi powiedziałam nie.

Karmy dla alergików

Obecnie wybór karm dla psów z alergią jest olbrzymi. Często są to karmy weterynaryjne o bardzo prostym składzie, pozbawione składników uznawanych za popularne alergeny.

W czasach, gdy walczyłyśmy z alergią Sary, wypróbowałyśmy kilka. Różniły się przede wszystkim smakowitością- niektórych w ogóle nie chciała jeść.

Karma hipoalergiczna była częścią prowadzonego pod kontrolą weterynarza programu leczenia. W naszym przypadku udało się ujarzmić alergię i obecnie Sara je normalną karmę, a problemy ze skórą pojawiają się sporadycznie.

Karmy dla alergików- jak najbardziej, jeśli pies tego potrzebuje.

Jaka karma dla westie jest najlepsza?

Taka, którą westie chętnie je i po której dobrze wygląda. Wybór karm i sposobów żywienia jest olbrzymi. Nie warto kierować się modami i ortodoksjami, a warto obserwować psa i to, co mu służy. Oczywiście, trzeba trochę eksperymentować, próbować różnych karm i sposobów żywiania bo tylko dzięki temu odkryjemy, co jest najlepsza dla naszego westika.